dsc_0067-jpg-b76311f3 Człowiek spełniony Prof. Jerzy Regulski był człowiekiem w pełni spełnionym: zawodowo, naukowo, społecznie, rodzinnie i duchowo. Był uznanym naukowcem o wielkim autorytecie w kraju i zagranicą. Poza stopniami i tytułami naukowymi, sprzyjający los sprawił, że jego koncepcje polskiej samorządności posłużyły do rzeczywistej i gruntownej przebudowy Kraju po 1989 r. Z niesłabnącym zaangażowaniem i oddaniem uczestniczył w procesie reform, czuwając nad jego prawidłowym rozwojem. Otrzymał za to wiele odznaczeń i nagród, z tym najważniejszym, Orderem Orła Białego. Wiedział, że warunkiem powodzenia każdej reformy, a zwłaszcza ustrojowej, jest przebudowa mentalności i sposobu myślenia ludzi, czego dokonać mogą tylko niezależne organizacje. Dlatego współtworzył jedną z pierwszych i najbardziej zasłużonych dla budowy Polski obywatelskiej organizacji pozarządowych, Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej, jako społecznego partnera rządu. Od początku był jej prezesem. Prof. Regulski był osobą ogromnie zaangażowaną w działania Fundacji, nadając jej kierunek zgodny ze zmieniającymi się wyzwaniami i potrzebami, aby jak najlepiej służyła rozwojowi samorządności, zarówno administracji publicznej, jak społecznościom lokalnym. Chciał, by Fundacja od początku przekazywała nasze doświadczenia reformy ustrojowej krajom, próbującym, podobnie do Polski, budować demokrację lokalną. Ostatnio była to Tunezja. Czuł się ojcem polskiego samorządu. Dlatego dla Profesora jego prawidłowy rozwój był sprawą najważniejszą. Wraz z sędzią Jerzym Stępniem i śp. prof. Michałem Kuleszą, którego druga rocznica śmierci minęła 13 stycznia, jak trzej muszkieterowie pojawiali się na politycznej scenie, żeby swoją mądrością i autorytetem twórców reformy, bronić spójności funkcjonowania samorządów. Profesor Regulski nigdy nie odmawiał, zwłaszcza mediom, komentarzy i wyjaśnień procesów politycznych związanych z samorządnością. Zaskakiwały prostotą, pragmatyzmem i mądrością. Używał jasnych i zrozumiałych pojęć, nawet gdy mówił o rzeczach trudnych i skomplikowanych. Jak sam żartował, nigdy nie przestał być inżynierem, operującym językiem konkretów. Robił to z entuzjazmem, wielką kulturą, okazując zawsze szacunek rozmówcom. Miałam niezwykłe szczęście współpracować z Profesorem w Fundacji przez 25 lat, cieszyć się jego przyjaźnią i zaufaniem. Zawsze zaskakiwał swoją młodością, hartem ducha, radością, otwartością i ciekawością życia. I realizmem. Był prawdziwym dżentelmenem. Zawsze elegancki, o nienagannych manierach, komplementujący panie w sposób miły i ciepły. W tym był przedwojenny. Profesor zawsze powtarzał, że nigdy nie udałoby mu się tak wiele dokonać, gdyby nie wsparcie kochanej i mądrej żony. W kwietniu 2014 r. Państwo Regulscy radośnie świętowali 65. lat swojego małżeństwa, zbudowanego na wzajemnym zaufaniu, wielkiej przyjaźni i wspólnych pasjach. Był bardzo dumnym i oddanym ojcem, dziadkiem, pradziadkiem. Zainteresowanie demokracją lokalną dzielił z córką, prof. Joanną Regulską, dziś wiceprezydent amerykańskiego Uniwersytetu Rutgers. To ona przyczyniła się do powstania FRDL i otworzyła możliwości współpracy z amerykańskimi organizacjami. O rodzinie, dziejach rodu i swoim życiu w trzech epokach, Profesor napisał we wspomnieniach „Życie splecione z Historią”. W czerwcu promocja książki stanowiła wspaniałą oprawę uroczystości 90. urodzin autora. Małgorzata Herbich Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej